Pierwszy tydzień ferii za nami – i to był tydzień, w którym odpoczynek szedł pod rękę z nauką… oczywiście przez zabawę!![]()
Zaczęliśmy od klasycznych bajek i baśni ![]()
Był chory kotek
, który stał się punktem wyjścia do rozmów o zdrowiu
, rozsądku i… matematyce
. Liczyliśmy myszki
, które krążyły po sali, a zabawa w chorego kotka szybko przeniosła się na wyższy poziom. Powstała apteka
, w której można było kupić leki, był lekarz i szpital
– dzieci wciągnęły się tak bardzo, że ta zabawa zdecydowanie skradła serca
(i stetoskopy ![]()
).
Kolejnego dnia odwiedziła nas babcia Zosi
, której serdecznie dziękujemy za wspólne czytanie „Czerwonego Kapturka” ![]()
![]()
Potem dzieci zamieniły się w małych detektywów
– odgadywały, co mogło znaleźć się w koszyku Czerwonego Kapturka
i kompletowały go samodzielnie
. Stworzyły też makietę bajki z postaciami: wilkiem
, babcią
, Czerwonym Kapturkiem
i Gajowym
, która długo jeszcze była w użyciu podczas swobodnych zabaw.
Nie zabrakło też „Trzech świnek”
– i tu nauka spotkała się z eksperymentem
. Suszarka wcieliła się w rolę wilka ![]()
i sprawdzała wytrzymałość domków
:
słoma – zdmuchnięta ![]()
![]()
patyki – zdmuchnięte ![]()
![]()
cegła – ani drgnęła ![]()
Dokładnie tak, jak w bajce
. A potem zabawa ruchowa w trzech drużynach ![]()
… i zupełnie „przypadkiem” wygrała ta, która dotarła do domku murowanego ![]()
![]()
Na zakończenie pojawiło się Brzydkie kaczątko
i piękna praca plastyczna ![]()
, w której dzieci odkrywały, że w tafli wody zamiast kaczątka odbija się… łabędź! ![]()
![]()
Przez cały tydzień dzieci poznały pojęcie morału ![]()
i potrafią już powiedzieć:
– dlaczego nie wolno jeść niesprawdzonych rzeczy? ![]()
,
– czemu nie rozmawia się z nieznajomymi? ![]()
,
– że warto wykonywać swoją pracę solidnie ![]()
,
– i że nie ocenia się nikogo po wyglądzie, tylko po czynach i zachowaniu. ![]()
.
Krótko mówiąc: ferie były bajkowe – dosłownie i w przenośni ![]()
![]()
![]()
